Janosik dla dzieci: jak opowiedzieć historię zbójnika, która jest też morałem
Janosik to góralska legenda, którą polskie dzieci znają z bajek i seriali, ale rzadko z konkretnej, dobrej opowieści. Wersja, którą polecamy do czytania na głos.
Juraj Jánošík (po polsku: Janosik) jest postacią historyczną. Urodził się w 1688 roku w słowackim Tierchowej, niedaleko polskiej granicy. Był zbójnikiem. Działał na pograniczu polsko-słowackim w latach 1711–1713. Został powieszony za zbrodnie 17 marca 1713 roku w Liptowskim Mikulaszu. Miał dwadzieścia pięć lat.
To są fakty. Po jego śmierci zaczęła się legenda — i legenda zaczęła odjeżdżać od faktów już po dwóch pokoleniach. Janosik z folkloru polsko-słowackiego jest większy, mądrzejszy, sprawiedliwszy i ważniejszy niż prawdziwy. Zabierał bogatym i dawał biednym. Sprzymierzał się ze zwierzętami leśnymi. Miał magiczny ciupag, który mógł rozbić skałę. Nie umarł — śpi w jaskini gdzieś pod Tatrami, czekając, aż Polska go znowu potrzebuje.
Wszystko to jest nieprawdą historyczną. I wszystko to jest prawdziwe folklorystycznie.
Wersja dla dzieci, 5–8 lat
Dawno, dawno temu, kiedy Tatry były jeszcze wyższe, a niedźwiedzie chodziły bliżej wsi, urodził się w góralskiej chałupie chłopiec, którego nazwali Jurek. Jurek był silny, ale nie najsilniejszy. Mądry, ale nie najmądrzejszy. Sprawiedliwy — i to było jego talentem.
Kiedy Jurek miał siedemnaście lat, jego ojciec został pobity przez sługów bogatego pana, bo nie zapłacił dziesięciny. Jurek poszedł do lasu. W lesie spotkał starą kobietę zbierającą zioła. Stara kobieta powiedziała mu: “Jurku, masz wybór. Możesz wrócić do wsi i pracować przez pięćdziesiąt lat, aż umrzesz biedny. Albo możesz nauczyć się ode mnie trzech rzeczy.”
Jurek zapytał, jakich trzech.
“Pierwsza: jak chodzić cicho jak ryś. Druga: jak rozumieć mowę zwierząt. Trzecia: jak dzielić sprawiedliwie.”
Jurek wybrał trzy. Stara kobieta nauczyła go. I dała mu mały ciupag — niewielki, prosty, drewniany. “Ten ciupag będzie cię słuchał, ale tylko wtedy, kiedy będziesz sprawiedliwy.”
Jurek zebrał wokół siebie czterech kompanów. Razem stali się zbójnikami. Ale ich zbójnictwo było szczególne: zabierali bogatym kupcom, którzy przejeżdżali przez przełęcze, i zostawiali po jednej trzeciej w jaskiniach przy drogach, żeby biedni mogli znaleźć. Pasterze wiedzieli, gdzie szukać. Bogaci kupcy nauczyli się wybierać inne drogi.
Janosik (bo tak go już wtedy wszyscy nazywali) działał przez trzy lata. W ciągu tych trzech lat ani razu nie zabił. Ranił, owszem. Zabierał konie. Zabierał złoto. Ale nie zabijał. To było jego prawo.
Trzeciego roku zdradził go jeden z kompanów. Nie powiem, który — bo nigdy nie powiedział sobie tego polski folklor — i lepiej, żeby pozostało to tajemnicą. Janosik został złapany w Liptowskim Mikulaszu. Powieszono go.
Ale tak jest w bajce: kiedy go wieszali, jego ciupag wyrwał się z rąk strażników i poleciał z powrotem w góry. I do dziś, kiedy w nocy w Tatrach huczy wiatr na przełęczach, górale mówią: “to Janosikowy ciupag wraca po właściciela.”
A Janosik, jak mówi legenda, śpi w jaskini, której nikt jeszcze nie znalazł. Kiedy będzie potrzebny, ciupag go obudzi. Do tego czasu — odpoczywa.
Co warto powiedzieć po opowiadaniu
Dziecko zwykle ma jedno z dwóch pytań:
“Czy on naprawdę istniał?” — Tak, ale to było dawno, i większość rzeczy w bajce jest dodana przez ludzi, którzy go pokochali.
“Dlaczego on zabierał innym?” — Bo wtedy bogatsi traktowali biedniejszych okrutnie, a nie było innego sposobu, żeby się przeciwko temu zbuntować.
Drugie pytanie jest dobre. Nie zamykajcie go szybkim morałem. Zostawcie dziecku przestrzeń, żeby je przemyślało.
Nota historyczna
Prawdziwy Jánošík był skomplikowaną postacią — nie tak czystym bohaterem jak w folklorze, nie tak złym jak w sądowych dokumentach. Polska, słowacka i czeska tradycja każą go swoim własnym Janosikiem; wszystkie trzy są częściowo prawdziwe i częściowo wymyślone. Najlepszą dorosłą biografią jest Jánošík w polsko-słowackiej tradycji ludowej Andrzeja Strojnego (Wydawnictwo Tatrzańskiego Parku Narodowego, 2008).
Dla dzieci — wersja powyżej. Sprawdzona na trzech rodzinach. Dziecko zwykle prosi o powtórkę.
— Anna Wójcik, autorka cyklu Polskie bajki ludowe.