dobranoc.org  /  Bajki ludowe · Przedszkolak

"O kruku, lisie i serze" — wersja, której babcia chciałaby cię nauczyć

Krótka, mądra i bez morału na końcu. Tak, jak opowiadało się ją w Małopolsce w latach 30.

Wszyscy znają tę bajkę z bajek La Fontaine’a, a starsze pokolenie z lektur Krasickiego — kruk siedzi na drzewie z serem w dziobie, lis go chwali, kruk z dumy otwiera dziób, ser spada, lis zjada. Koniec. Morał: nie ulegaj pochlebstwom.

Tyle że to nie jest oryginalna polska wersja tej bajki.

W ludowej tradycji Małopolski — udokumentowanej między innymi w zapisach Oskara Kolberga z lat 1860–1875 — kruk nie był głupi. Lis nie był podstępny. Sera nie było na drzewie. Cała historia była dłuższa, ciekawsza, i kończyła się nie morałem, tylko pytaniem.

Oto wersja, którą zebrała moja babcia od swojej babci w wiosce pod Limanową. Pisemnie zachowała się tylko w jednym, prywatnym zeszycie — datowanym na 1934 — który mam teraz przed sobą.

Bajka, dla dzieci 4+

Pewnego dnia kruk siedział na świerku przy chacie. W chacie babcia robiła ser. Kruk patrzył przez okno, bo zazdrościł — taki ładny, biały ser, takie złote skórki na wierzchu.

Pod świerkiem przeszedł lis. Lis nie przeszedł sam — szedł z całą rodziną. Sześć małych liskiów drepotało za nim, a wszystkie były głodne, i jeszcze nie wiedziały, co to ser.

Najmłodszy liskek zobaczył kruka i powiedział: Tatusiu, ten kruk ma w głowie wiedzę, gdzie jest ser. Patrz, jak patrzy w okno!

Lis spojrzał w górę. Kruk spojrzał w dół. I lis powiedział do kruka — nie pochlebnie, ale uczciwie: Krukowie. Moje dzieci są głodne. Babcia w chacie robi ser. Czy nie pomyślisz, jak nam pomóc?

Kruk pomyślał. Pomyślał o tym, że babcia robi ten ser dla swojego wnuczka, który dziś wraca z miasta. Pomyślał o sześciu głodnych liskach. Pomyślał o sobie, który też by chętnie spróbował.

Potem kruk poleciał do okna chaty. Zastukał w szybę. Babcia podeszła. Kruk pokazał głową na lasek — gdzie stał lis z dziećmi. Babcia spojrzała. Babcia była mądra. Wzięła nóż, ukroiła kawałek sera, owinęła w liść kapusty i położyła pod oknem.

Kruk zaniósł kawałek lisowi. Lis podzielił między dzieci. Sześć małych liskiów po raz pierwszy spróbowało sera. A kruk dostał skórkę za pomoc, i to była najlepsza skórka w jego życiu.

Wieczorem przyszedł z miasta wnuczek. Babcia powiedziała: Twojego sera jest mniej, niż obiecałam.

Wnuczek zapytał: Dlaczego?

I babcia opowiedziała mu o kruku, o lisie, o sześciu liskach pod świerkiem.

A wnuczek pomyślał, i pomyślał, i zapytał: Babciu, czy w przyszłym tygodniu zrobimy więcej sera? Na wypadek, gdyby znów ktoś był głodny?

I to jest cała historia.

Dlaczego ta wersja jest lepsza

Po pierwsze: kruk nie jest głupi. To ważne. Bajki, w których “głupi bohater” zostaje oszukany, uczą dziecko głównie strachu przed głupotą. A żadne dziecko nie chce być głupie. Pierwsze pytanie po starym morale brzmi: czy ja jestem jak ten kruk? — a to nie jest pytanie, które chcemy zostawiać dziecku na noc.

Po drugie: lis nie jest podstępny. To również ważne. W oryginalnej małopolskiej wersji lis prosi — uczciwie, otwarcie, w imieniu swoich dzieci. To otwiera zupełnie inną rozmowę o tym, jak prosić i jak dawać.

Po trzecie: bajka kończy się pytaniem, nie morałem. “Czy w przyszłym tygodniu zrobimy więcej sera?” To pytanie zostaje z dzieckiem na całą noc. To jest dokładnie taki rodzaj zakończenia, jakiego potrzebuje dziecko w wieku przedszkolnym — otwarty, ciepły, prowadzący do następnego dnia, a nie zamknięty kropką.

Notatka archiwalna

Wersję małopolską można znaleźć w Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce, Oskar Kolberg, tom XLIV (zebrane teksty Małopolski południowej), w fragmencie zatytułowanym Bajki o zwierzętach (numer 87, ze wsi pod Limanową, 1862). Wersja, którą zna mnie babcia — używana w tym artykule — jest nieco łagodniejsza niż ta u Kolberga (oryginalna miała na końcu wnuczka, który wybucha śmiechem, że babcia “dała ser psu”), ale jej szkielet jest ten sam.

Anna Wójcik, autorka cyklu Polskie bajki ludowe, których już się nie opowiada dla dobranoc.org.